Ahoj przygodo! Czyli podsumowanie 2020 roku.
Umysł

Ahoj przygodo! Czyli podsumowanie 2020 roku.

Armagedon w 2020?

Niektórym wystarczyłoby gdybym napisała tutaj tylko jedno zdanie: “2020, Ty chuju, spierdalaj!”. Jednak ja postanowiłam trochę bardziej się rozwinąć (chociaż do czterech zdań). Jeśli jesteście ze mną od początku to wiecie, że ten blog zaliczył już dwa podsumowania: 2018 i 2019 roku, które notabene były dla mnie dużo cięższe niż ten rok. I aby tradycji stało się zadość, podsumowanie 2020 będzie w takiej samej formie. A więc lecimy!

 

Styczeń 2020

Sylwestra spędzam samotnie (z kotami i psem). Za mną trudne decyzje. Zakłam newsletter (ale jeszcze z nim nie ruszyłam :P). Robię live o dystrakcji. Zaliczam pierwsze w życiu morsowanie organizowane w ramach WOŚP. Zdaję pierwszy egzamin z Krav Maga na B1. Składam papiery rozwodowe. Pierwszy raz w życiu farbuję się sama (ciągle na rudo).

 

 

Luty 

W ramach wymyślonej dla samej siebie akcji #poznajswójkraj zwiedzam dalsze okolice. Po raz pierwszy: tatarski meczet i cmentarz, potem Białowieski Park Narodowy. Wbijam do Opery Narodowej. Bawię się w Centrum Nauki Kopernik. Dosiadam motocykle w salonie Hondy (love). Robię live o kortykotomii. Jem ciastko z Agnieszką Niedziałek (włosowym guru i progeniczną siostrą <3). Dostaję rozwód na pierwszej rozprawie.

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Edyta Korsak | Ofkorsak.pl (@ofkorsak)

Marzec 

Ścinam włosy na krótko. Zaczyna się pandemia Koronawirusa. Oficjalnie zostaję wysłana na urlop. Robię live nt. powikłań po operacji szczęki. Siedzę na wolnym, więc korzystam i robię szkolenie Jasona Hunta Influencer Pro.

 

Kwiecień

Pandemia trwa. Firma ma “postój ekonomiczny”, więc dalej siedzę w domu. Zaczyna się zabawa w wymianę dokumentów (powrót do swojego nazwiska). Biurokracja i urzędy w czasach pandemii – welcome to hell… Świętuję pierwsze urodziny – czyli pierwszy rok od operacji dwuszczękowej! 🙂

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Edyta Korsak | Ofkorsak.pl (@ofkorsak)

 

Maj 

Zostają przywrócone treningi, więc wracam do żywych! Zmieniam pracę (dosyć siedzenia w domu). Rusza #projektwada i pierwszy live z gościem, którym jest Aga Niedziałek z Napieknewlosy 😀

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Edyta Korsak | Ofkorsak.pl (@ofkorsak)

 

Czerwiec 

#projektwada się rozkręca, a ja razem z nim 🙂 Długi weekend spędzam w Lublinie i robię to co kocham, czyli ZWIEDZAM! 😀 Skończyłam szkolenie Infulencer Pro. Farbuję włosy na ciemny blond. Świętuję 30 urodziny 😉

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Edyta Korsak | Ofkorsak.pl (@ofkorsak)

 

Lipiec 2020

Bije swoje własne rekordy – 47 km nieprzerwanej jazdy rowerem, 30 minut ciągłego pływania. Zakładam konto na Patronite. Zdaję drugi egzamin Krav Maga B2.

 

Sierpień 

Zostaję jasną blondynką! Zaczynam urlop – kierunek Wrocław (duuużo zwiedzam!), a później zdobywam góry z czeskiej strony. Wchodzę pierwszy raz w życiu na Śnieżkę 1603 m n.p.m.! Ten miesiąc zdecydowanie należy do “pierwszych razów”, bo zaliczam wakacyjną edycję Krav Maga – walkę w wodzie i “jeżdżenie” na nartach wodnych. A później integrację pracowniczą na kajakach. Pierwszy raz w życiu odpada mi zamek z aparatu. Pierwszy raz biorę udział (jako wolontariusz) w Predathlonie (taki miejscowy triathlon). Uwielbiam pierwsze razy! 😀

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Edyta Korsak | Ofkorsak.pl (@ofkorsak)

 

Wrzesień 

Okazuję się, że noszę za mocne okulary. Uczę się rozkręcać rury pod zlewem. Zaczynam zabawę z kwasami na ryju. Spędzam bardzo fajny weekendzik w Wawce – zaczynam ją lubić 😉

 

 

Październik 

Ścinam i farbuję włosy na różowy blond. Biorę udział w sesji zdjęciowej, którą dostałam na urodziny (tak wiem, mam opóźniony zapłon). Robię ostatni w tym roku live z cyklu #projektwada – tym razem z fizjoterapeutą. Kupuję stos książek psychologicznych, w celu dalszej pracy nad sobą. Biorę udział w protestach #piekłokobiet. Biorę udział w filmie edukującym nt. łuszczycy #dajsieodkryc u Pani Łuska.

 

 

Listopad 

Oglądam Gambit Królowej. Pierwszy raz w życiu przebiegam 5km z okazji #biegdlaniepodleglej i bardzo mi się podoba! Kupuję sobie szczoteczkę soniczną (chyba najwyższy czas na recenzję). Zaliczam “Bal Kravera” (wersja covid dla ubogich). Mam zdjąć dolny aparat ale zamiast tego dostaję wyciągi… Zaczynają boleć mnie plecy i okazuje się, że to… korona. Dostaję kwarantannę, a potem izolację. Biorę pod opiekę kwiatek i mam zamiar go nie zabić. Daję mu imię Teodor. Piszę coś bardzo ważnego, do czego zbierałam się ostatnie pół roku.

 

Grudzień 2020

Gdy kończy się izolacja, to zostaję jeszcze na zwolnieniu. Nie mogę uczestniczyć w treningach, przez plecy. Oddaję się więc gotowaniu (nowa edycja masterchefa jest moja!). Nieco później odmalowuję ściany w pokoju (w końcu!). Prowadzę masową produkcję pierników. Znowu ścinam i farbuję włosy na różowo. Wjeżdżam (lekko ale jednak) typowi w auto na parkingu (baj baj zniżki…). Zaczynam cykl live’ów “Zapytaj Edytę” – gdzie odpowiadam na Wasze pytania przysłane do mnie na priv. W tym roku święta są inne, bardzo minimalistyczne, ale całkiem zacne (tworzę z bratem choinkę z gałęzi) i na mega luzie. Pierwszy raz w życiu trzymam gitarę w rękach i uczę się grać “marsz pogrzebowy”. Wracam do pracy. Przeżywam mini kryzys związany z rzeczywistością.  W końcu spotykam się z dobrymi ziomeczkami, niewidzianymi WIEKI. Witam Nowy Rok ze spokojem ale i ekscytacją 🙂

Podsumowanie 2020

Ten rok był wyjątkowo trudnym rokiem dla większości. Dla mnie też nie był łatwy, ale uważam, że mimo to, był bardzo udany. Jako autor nagrałam kilka ciekawych filmów na YT, napisałam kilka dobrych tekstów. Rozwijałam konta na Instagramie i FB. Założyłam Patronite. Chciałabym w roku 2021 napisać i nagrać zdecydowanie więcej, bo jednak było tego mało. Ale jak czytaliście, nie nudziłam się 😉 Mam też zamiar bardziej zadbać o swoje zdrowie, bo jednak ono ucierpiało na koniec roku najbardziej. A jak wiadomo, mieć 30lat to już nie przelewki xD

 

Życzę sobie i Wam aby Nowy Rok był dla Nas bardzo rozwojowy, ale zdecydowanie mniej ograniczający naszą wolność. Żebyśmy odkrywali w sobie to co najlepsze, nie będąc do tego zmuszeni przez okoliczności. A moim Wadliwcom przesyłam noworoczne uściski i standardowo życzę udanych operacji! Niech moc będzie z wami!

2021 idę po Ciebie! 😉