fbpx
Aparat

Białe zęby w aparacie? To możliwe!

 

Niestety noszenie aparatu wpływa niekorzystnie na kolor naszych zębów. Przekonał się o tym każdy, kto miał z nim do czynienia. Ponoć aparat wpływa na zmianę pH w jamie ustnej. Wszystkie elementy aparatu tworzą także dodatkową powierzchnię do rozwoju bakterii. Dostęp do powierzchni zębów jest utrudniony, co może wpływać na niedokładne czyszczenie. Płytka nazębna odkłada się w oszałamiającym tempie, bakterie się mnożą przez zalegającą ślinę, ilość kamienia wzrasta. I tak nasze białe zęby robią się żółte…

 

Jak temu zaradzić? Czy w ogóle się da?

Pierwsza i podstawowa rzecz to higiena jamy ustnej. Porządna. Czyli mycie zębów co najmniej dwa razy dziennie. Przy aparatach zaleca się mycie po każdym posiłku. Ale weź i tak zrób, jeśli np. lubisz podjadać w międzyczasie, tak jak ja… Po każdej czekoladce musiałabym latać ze szczoteczką.

Warto też zadbać o przestrzenie między zębowe, nitkowaniem, lub specjalnymi szczoteczkami tzw. wyciorkami. Ja bardziej lubię wyciorki, niż mękę z nitką. Poza tym od nitki krwawią mi dziąsła, więc chyba robię to nieumiejętnie. Poza tym nie lubię tego. Dlatego korzystam z malutkich szczoteczek do przestrzeni między zębowych. Takich jak te poniżej.

 

Białe zęby w aparacie? To możliwe!

 

Białe zęby w aparacie? To możliwe!

 

 

Oczywiście świetnym sposobem jest też używanie Irygatora. Jednorazowo jest to duży wydatek (kilka stówek), ponoć warty swojej ceny. Aż wstyd się przyznać, że ja jeszcze swojego się nie dorobiłam…

 

 

Białe zęby w aparacie? To możliwe!

 

 

Ale przychodzi taki moment, że mimo tej całej higieny stwierdzasz, że zęby i tak pożółkły. Co wtedy należy zrobić?

 

Scaling i piaskowanie

Umówić się do higienistki w gabinecie stomatologicznym na scaling (usuwanie kamienia) i piaskowanie. W pakiecie jest jeszcze fluoryzacja. Cena zabiegu ok. 250 zł. Można to robić raz na pół roku. Usuwanie kamienia jest także refundowane, raz do roku. Więc nawet jeśli nie masz kasy, to raz na rok możesz skorzystać.

Ja ostatnio byłam na takim kompleksowym czyszczeniu. Warto to zrobić przed samą operacją, ponieważ potem gdy mycie zębów jest utrudnione, lub wręcz niemożliwe, nazbiera nam się tego osadu i kamienia co niemiara. Wrzucam zdjęcia swoich zębów dla porównania. Przed były już strasznie paskudne, szczególnie dolne. Wrażliwi niech zamkną oczy.

 

 

Białe zęby w aparacie? To możliwe!

 

 

I oczywiście zdjęcie po. Efekt nabiera znaczenia. Prawdziwie białe zęby. Nie mogłam wyjść z szoku.

 

Białe zęby w aparacie? To możliwe!

 

Różnicę widać gołym okiem. Zęby po higienizacji są jak nowe. Bialuteńkie, czyściuteńkie. Pytam babkę higienistkę skąd tyle tego kamienia i osadu, a ona odparła, że od kawy i herbaty. Tyle, że ja nie pije kawy. Herba Ty zdrajco! 🙁

 

Słomka, Słomka! Słomka, ach to Ty!

Ale i na to jest rozwiązanie. Higienista poleciła mi picie ulubionych napojów przez słomkę. Przynajmniej w pierwszych dniach po czyszczeniu. Na razie mija drugi dzień, a ja nadal bez herby. Jakoś nie widzi mi się picie gorącej herbaty przez plastikową słomkę, więc muszę zaopatrzyć się w metalową, by chronić moje białe zęby jak najdłużej 😉

Oczywiście higienizacja zębów nie dotyczy tylko osób z aparatami. Ci co ich nie noszą również powinni przynajmniej raz w roku udać się do stomatologa. A czy wy macie swoje triki na białe zęby? 😀