• Jak spędzić ostatni dzień Twojego życia?
    Umysł

    Jak spędzić ostatni dzień Twojego życia?

      Praca Łyk ciepłej kawy o 6 rano stawia Cię na nogi. W pośpiechu ogarniasz się do pracy. Przez ułamek sekundy zastanawiasz się, jaki będzie dzisiejszy dzień. Albo się nie zastanawiasz, bo już po przebudzeniu wiesz, że beznadziejny. Kolejny słaby dzień w tym tygodniu. Następny nic nie znaczący dzień Twojego życia. Byle przetrwać te 8 godzin w robocie, a potem walnąć się na wyrku przed Netflixem. Byle do piątku. Aby do weekendu. I tak tydzień w tydzień. Miesiąc w miesiąc. Rok w rok. Wszak do emeryturki zostało Ci tylko jakieś 30 lat. Nieważne, że istnieje ogromne prawdopodobieństwo, ze jej w ogóle nie będzie. A prawie pewne jest to, że nie…

  • Jak wygląda moje życie z łuszczycą?
    Umysł

    Jak wygląda moje życie z łuszczycą?

    Progenia z łuszczycą? O mój Boże… Gdyby genetyczna wada szczęki to było za mało, matka natura postanowiła obdarzyć mnie jeszcze jedną upierdliwą przypadłością. W sumie nie wiem czym ją kiedyś tak wkurzyłam? Może w poprzednim życiu byłam wybitnie przystojną i wszechstronnie utalentowaną personą, która rządziła jakimś bezkresnym pustkowiem? A może gdy wszyscy grzecznie stali w kolejce po zdrowie i fajne cycki, ja uganiałam się za donutami? Któż to wie, bo ja nie. Wiem tylko tyle, że na loterii genowej zdobyłam najlepsze losy. Licząc od końca.   Moje życie (z łuszczycą) Tiaaa… Ta super dodatkowa przypadłość to łuszczyca. Paskudne słowo. Czemu nie mogli nazwać tego jakoś ładniej? Z łaciny to Psoriasis. Czy…

  • Koronawirus. Czy iść do lekarza w czasach pandemii?
    Umysł

    Koronawirus. Czy iść do lekarza w czasach pandemii?

      Co niektórych z Was może zadziwić, byłam dziś u mojej orto na wizycie kontrolnej. Zrobiłam szybką wrzutkę na InstaStory z czarnymi gumkami (czarne gumki = czarne serce <3). Jedni mi zazdroszczą, bo to wspaniale uczucie zmienić ligatury na „świeże”. Inni napiętnują, że jak to tak śmiałam ruszyć dupę do lekarza w czasach pandemii. Jednym i drugim odpowiem – miałam taką furtkę, więc skorzystałam. Nikt mnie do tego nie zmusił, nikt mi też tego nie zabronił. Zrobiłam to z własnej, nieprzymuszonej woli.   Wizyta u lekarza w czasach pandemii   Pomijam fakt, że z komunikacji miejskiej nie korzystam od jakichś 5 lat, bo wszędzie wożę dupę autem. Czy jestem wygodna?…