Emocje

Dlaczego nie sprzedałam włosów?

Aktualizacja sierpień 2018

Od dłuższego czasu nosiłam się z przeogromną chęcią ścięcia włosów. W końcu, na początku sierpnia, dwa miesiące po ślubie, zrobiłam to. Ale ale! To nie było byle jakie ścięcie, ponieważ po raz drugi ofiarowałam swoje włosy na super akcję Daj włos! organizowaną przez Fundację Rak’n’Roll Wygraj życie! Tym razem pod nożyczki poszło 25 cm włosów.

Nie powiem, miałam małego stracha na fotelu. Fryzjerka powiedziała, że to będzie drastyczna zmiana i spytała czy na pewno chcę ściąć aż tyle? Zawahałam się przez chwilę, no ale myślę sobie “Edyta teraz już nie stchórzysz!”. I poszło! Włosy nie leciały na podłogę, bo były związane w warkoczyki. Ale poczułam te spadające kilogramy 😀 Wyszło super, co sami możecie ocenić na zdjęciu poniżej 🙂

 

Dlaczego nie sprzedałam włosów?

 

W nowej fryzurze czuję się o niebo lepiej! W sumie bardzo lubię zmiany, dlatego wyszłam z salonu z szerokim uśmiechem. Tym razem włosy wyślę pocztą, ponieważ salon w wakacje nie prowadzi zbiórki stacjonarnej, a ja chciałam zmiany już teraz.

Do udziału w tej akcji natchnęła mnie siostra, która już kilka lat temu oddała swoje włosy. Jak widać z młodszego rodzeństwa również można brać dobry przykład 😉 Buźka Aga :*

 

 

Dlaczego nie sprzedałam włosów?

 

Sprzedać czy oddać? Oto jest pytanie!

Nie powiem, zastanawiałam się nad sprzedażą włosów. Jednak jest z tym tyle zachodu i niepewności związanych z wysyłką, że sobie odpuściłam ten temat. Zrobiłam mały research w internecie i większość skupów online wydała mi się podejrzana. Poza tym skupują najczęściej od 40 cm. Najlepiej pytać w większych miastach, bezpośrednio w salonach fryzjerskich, współpracujących z perukarskimi. Jeżeli ktoś ma na serio długie włosy do obcięcia i skup stacjonarny pod ręką, to może być ciekawa opcja. Ja jednak. po namyśle, zdecydowałam się na ich ponowne oddanie. Nie zbiedniałam, a jeszcze komuś pomogłam.

 

Daj włos! – Fundacja Rak’n’Roll Wygraj życie!

W lipcu 2017 roku po raz pierwszy wzięłam udział w akcji Daj włos! Akcja ta jest organizowana przez Fundację Rak’n’Roll. Jak już się domyślasz jest to Fundacja walcząca z rakiem, a dokładniej pomagająca kobietom wygrać z tym cholerstwem.

 

Akcja Daj włos! polega na oddawaniu swoich naturalnych włosów na peruki (dla kobiet chorych na raka, które podczas chemioterapii straciły swoje włosy). Sprawa wygląda bardzo prosto:

 

  1. Znajdujesz salon fryzjerski, który współpracuje z Fundacją. Listę salonów masz tu –> Lista Salonów
  2. Idziesz do w/w fryzjera i mówisz, że chcesz oddać włosy na peruki na fundację Rak’n’Roll.
  3. Fryzjer odmierza wybraną długość włosów, zaplata w warkoczyki i obcina.
  4. Wychodzisz z salonu z nową fryzurą.
  5. Dostajesz podziękowanie z Fundacji na maila.

 

WAŻNE!

Włosy muszą być czyste, suche, bez nałożonej odżywki. Wilgotne włosy mogą spleśnieć podczas przesyłki. Czyste i bez odżywki z wiadomych względów higienicznych. Należy je związać w warkocze aby nasada włosa nie pomieszała się z końcówką.

Najlepiej gdyby włosy były naturalne. Jednak jeśli Twoje włosy są przyciemnione, to również możesz je oddać. Niestety nie działa to w drugą stronę. Włosy rozjaśnione na nic się już nie przydadzą.

 

Dlaczego nie sprzedałam włosów?

 

Minimalna długość włosów, które możesz oddać to 25 cm. To tylko i aż 25 cm. Ja oddałam 30 cm. Miałam włosy do pasa. Może nawet do tyłka. I już strasznie mnie wkurzały, chciałam coś z nimi zrobić. Także połączyłam przyjemne z pożytecznym. Włosy ścięłam do obojczyka.

 

Więcej informacji technicznych znajdziecie tutaj –> Daj Włos

 

Dlaczego nie sprzedałam włosów?

 

Włosy na obu zdjęciach mają ten sam kolor, po prostu pierwsze było zrobione ze światłem 😉 W rzeczywistości mają kolor jak na drugim.

 

Teraz dokładnie po roku włosy sięgają mi do połowy pleców i noszę się z ponownym zamiarem ich oddania. Jednak jeszcze troszeczkę muszę je podhodować, bo fryzura a’la bob zdecydowanie nie jest dla mnie 🙂

 

Dlaczego?

To oczywiste, że peruki z naturalnych włosów są nieporównywalnie lepsze od syntetyków. Niestety nie każdego na nie stać, a nie są one całkowicie refundowane przez NFZ. Dlatego, jeżeli planujesz ściąć włosy i nie przeraża Cię wizja drastycznej zmiany fryzury, to rozważ proszę udział w tej akcji. Dla Ciebie to może być kilka zbędnych centymetrów, a dla kogoś innego kilka centymetrów komfortu i lepszego samopoczucia.

Wbijaj też na fanpage Fundacji –> Fundacja RaknRoll gdzie zobaczysz ile osób takich jak ja i Ty zdobyło się na ten piękny gest! 🙂