Operacja,  Życie

Dlaczego Twoje wsparcie jest ważne?

 

Operacja to trudny czas dla każdego pacjenta. Okres pooperacyjny może dać mocno w kość. Trudności z oddychaniem, dyskomfort związany z opuchlizną, wieczny głód, czasem pulsujący ból. Jednak to nie ból fizyczny bywa najgorszy, a poczucie tego, że jest się samemu w tym wszystkim.

 

Odrzucenie

My “wadliwcy”, zazwyczaj wiemy od najmłodszych lat, że z naszą twarzą jest “coś nie tak”. O ile we wczesnym dzieciństwie sami zbytnio nie zwracamy na to uwagi, o tyle nasze otoczenie już od samego początku potrafi być okrutne. Najpierw inne dzieci, które gnębią każdego, kto jest choć trochę inny. Zbytnio się wyróżnia, inaczej wygląda. Przecież “długa broda” to idealny pretekst do tego, by przezwać kogoś “koparą” albo “brzydulą”. To jedne z łagodniejszych określeń, które mogą spotkać progeniczne dziecko.

 

Rówieśnicy

Jedziemy dalej. Szkoła średnia. Tu klaruje się już więcej indywiduów ale nadal istnieje banda kretynów, która może sobie Ciebie wziąć na cel. Widząc Cię na korytarzach będą krzyczeć “żebyś zamknęła szufladę,bo Ci deszcz napada”. I inne, mniej lub bardziej wyszukane “żarty”. Oni myślą, że to śmieszne, koleżanki patrzą na Ciebie z pobłażaniem “boś brzydka”, a chłopak w którym się bujasz, wie tylko o istnieniu Twojej brody. Ciebie nie zauważa. Masz ochotę zniknąć. Całe szczęście, gdy istnieje choć jedna osoba, która jest w stanie Cię zrozumieć. Na przykład mama, albo tata. Bo co się dzieje gdy jesteś z tym zupełnie sam?

 

Dlaczego Twoje wsparcie jest ważne?

 

Rodzice

Ludzie, którzy mają być naszą ostoją. Darzyć opieką. Wspierać w trudnych chwilach. Czasem jednak bywają nieco dalecy od tego ideału. Nie chcą słuchać Twoich lamentów, twierdząc, że przesadzasz i “wcale nie wyglądasz, aż tak źle”. Mogą być wręcz bezczelni twierdząc, że “jesteś po prostu brzydka, pogódź się z tym”. Nie zabiorą Cię do żadnego lekarza (typu ortodonta). A nawet jeśli dostaną sygnał przy okazji wizyty u dentysty, to negują problem. “Opeacja?! Jaka operacja?! Moja córka nie będzie się kroić! Ona jest zupełnie zdrowa! Taka jej uroda!”.

Płacz. Lament. Jeszcze więcej łez. Czarna rozpacz. Brak wsparcia u najbliższych demobilizuje Cię jeszcze bardziej. Zamykasz się w sobie kompletnie. Czas na dorosłe życie. Idziesz na studia.

 

Partner

Tu ludzie potrafią być równie złośliwi co dzieci. Gdy w końcu ktoś się Tobą zainteresuje, wszyscy naokoło się dziwią “jak on może być z taką brzydulą?!” Ale większość ma wyjebane na to jak wyglądasz. W tym Twój partner. Dla niego nie przeszkadza “długa broda”. Wręcz twierdzi, że to ona podoba mu się w Tobie najbardziej. Myślisz “jakiś chory typ”. Unikasz go przez miesiąc, by w końcu dać się namówić na randkę. Jedną, drugą, trzecią. Potem kończycie studia. Dzieci, ślub (albo odwrotnie). Dalej patrzysz niepewnie w lusterko. Twój mąż czasem żartuje z Twojej twarzy, nazywając Cię pieszczotliwie “szczęką Wacha”. Dla Ciebie te słowa stają w gardle ością, ale uśmiechasz się sztucznie.

Pamiętasz, gdy chłopak, który Ci się strasznie podobał, spojrzał na Ciebie z odrazą pytając “czy Ty wiesz jak wyglądasz z profilu???”. Chciałaś zapaść się pod ziemię. Milion razy. Milion razy gdy nie dostałaś wsparcia tylko kopa w dupę. Gdy nie doceniano Cię za charakter, ale gnojono za wygląd. Za coś, na co nie masz wpływu. No bo przecież włosy jesteś w stanie pomalować ale długości stopy nawet siostra Kopciuszka nie była w stanie zmienić, choć to była tylko bajka!

 

Dlaczego Twoje wsparcie jest ważne?

 

Wsparcie

I tu zmierzam już do meritum. Gdyby ta mała dziewczynka, dostała na starcie wparcie od swoich rodziców, najpierw po ciężkim dniu w szkole, gdzie naśmiewały się z niej inne dzieci, być może postąpiła by inaczej. Gdyby rodzic zainteresował się jej problemem i szukałby dla swego dziecka pomocy, nie negując jego obaw, pokazałby, że jest ono dla niego ważne. Że jego potrzeby są ważne, jego problemy są ważne. Że ma wsparcie i że może na niego liczyć. I że nie przesadza. Bo to nie jest “tylko broda”, a część wizerunku, który kreujemy w sobie od najmłodszych lat.

Bez wsparcia, pewność siebie tego dziecka legła w gruzach. Którą potem, jako nastolatek, próbował odzyskać. Niekoniecznie w mądry sposób.

Później wcale nie jest lepiej. Jako dorosły człowiek, taka osoba może w końcu chcieć zadbać o swoje zdrowie. Idzie do lekarza, słyszy diagnozę, że należałoby zoperować jej wadę. Wraca do domu, dzieli się rozterkami, a tam partner kategorycznie się sprzeciwia. Po raz kolejny ta osoba nie otrzymuje wsparcia. Wszyscy wokół twierdzą, że “wymyśla”, “przesadza”, “wygląda normalnie”, i że “głupoty jej w głowie”.

“Ja na żadną operację plastyczną się nie zgadzam! Po to tylko, żebyś Ty wyglądała ładniej!”. Serio???

 

Listy

Chciałabym tu przytoczyć, jako przykład, dwie konkretne historie. Historie osób znanych mi jedynie z internetu. Napisały do mnie dwie mamy. Obie zaniepokojone wadą szczęki swoich dzieci. To co je różni to postawa, jaką wobec tego schorzenia przyjęły.

 

Mama nr 1

 

Witam jestem matka córki,którą przygotowuje się do operacji dwuszczekowej. Jestem przerażona tą operacją bo jak czytałam komplikacje po niej mogą być dokuczliwe. Niedługo lekarz powie nam kiedy będzie operacja. Proszę o informacje jak długo dochodziła Pani do zdrowia, na co trzeba uważać i co robic żeby dojść do zdrowia. Moja córka ma zaplanowany ślub, czy jeśli operacje zrobią jej kilka mc przed, to bedzie w stanie mowic i ruszać szczeką . Czy lepiej prosic o przelozenie operacji na po weselu. Żaluje że się zgodziłem na tą operację ale ona byla niesamowicie zdeterminowna , mam nadzieję że lekarze jej pomogą a nie zniszczą życia. Będę wdzięczna za fachowe rady. PozdrawiamMama 1

 

Mama nr 2

 

Dlaczego Twoje wsparcie jest ważne?

 

Cześć, Nazywam się XXX, mieszkam w G, jestem mamą YYY – 16latka, który zmaga się z problemem takim jak Ty (miałaś!!!), oraz 13letniego ZZZ – który goni brata i wiele wskazuje, że i on odziedziczył po swym tacie (sprawca nie ma progenii wiec nie tak strasznie) felerny gen. Nasza droga usunięcia wady zgryzu dopiero się zaczyna ale YYY tego chce – my Rodzice daliśmy mu wsparcie i poparcie, że jeśli tylko zdecyduje się na zabieg to mu pomożemy. Z wszelkich innych metod leczenia wady u dzieci za namową dentystki zrezygnowaliśmy, bo wiele wskazywało że YYY ma konkretną wadę tylko do korekcji operacyjnej. Nasza pani dentystka ma nas w swej kartotece od lat i tak nas pilotuje (młodszy syn miał żeby bez szkliwa wiec jak tylko urosły to od razu się połamały bo były miękkie; zostało lapisowanie i walka o to co jest. Dziś ma żeby stałe, zdrowe i mocne – szkoda tylko że Krzywe). Doktor Od razu mówiła że jakby zabieg to tylko w Olsztynie. W poszukiwaniu wiadomości o operacji, procedurach itd trafiłam na Ciebie. Z nieba mi dziewczyno spadłaś! Bardzo Ci dziękuje, bo wiele spraw, zagadnień mi wyjaśniłaś. Co lepsze – przekonałaś mnie swoim wyglądem i efektami operacji, że trafiliśmy w dobre ręce. Naszym chirurgiem jest dr XYZ. Pierwsza wizyta w Olsztynie za nami, plan leczenia przyjęty (ortodonta z Gdańska – dr XYZ2 współpracujący z YXZ od lat), wizyta w szpitalu umówiona na grudzień. Pierwszy krok zrobiony, teraz aparaty na dwa łuki i zaczynamy „zabawę”. Będę śledzić Twoje wpisy, i może dzielić się doświadczeniami. Już kiedyś takie blogi bardzo mi pomogły (gdy trafiliśmy z synem do CZD w Warszawie na oddział nefrologiczny!), potem nasze doświadczenia i moje uwagi były pomocne innym – wtedy leczenie się udało! Teraz tez będzie dobrze. Choć to co syn przejdzie, to cierpienie i ból baaaaardzo mnie przeraża. Ale względy zdrowotne, i jego dyskomfort co do własnego wyglądu, seplenienia, chrapania, problemami z gryzieniem (szparagów!!!, które uwielbia) przekonują do słuszności decyzji. Raz jeszcze dziękuje za Twoje wpisy. Pozdrawiam XXXMama 2

 

Różnice

Widać, że dwie mamy troszczą się o swoje dzieci. Jednak jest jedna zasadnicza różnica.
Mama nr 1 jest trochę zaborcza i chce decydować za dorosłą córkę “żałuję, że się zgodziłam na tą operację”. Mimo tego, że to “dziecko” jest już dorosłe, bierze ślub(!) i jest zdeterminowane. Rozumiem, że matczyna miłość ma różne oblicza, ale nie można całe życie decydować za dorosłe dzieci. Trzeba w pewnym momencie dać im dojrzeć i ponosić konsekwencje swoich wyborów. Gratuluję dziewczynie samozaparcia, bo na pewno nie miała łatwo. Śmiem wątpić czy dostała wsparcie czy raczej spychanie problemu na dalszy plan.

Zaś postawa drugiej mamy jest wzorcowa. Jej syn nie jest pełnoletni, ale ma prawo głosu. Został wysłuchany, jego problemy nie zostały zbagatelizowane, co więcej dostał mnóstwo wsparcia od obojga rodziców! To był jeden z najwspanialszych maili jakie dostałam! Wiecie dlaczego? Bo spotkałam rodzica, który bierze problemy swojego dziecka na poważnie! W zdrowy sposób! Nie krytykuje, nie neguje, nie obniża ich rangi. To doprawdy wspaniały przypadek. Myślę, że z takimi rodzicami żadne przeszkody nie będą chłopakowi straszne.

 

 

Refleksja

Życzę Wam moi drodzy, abyście spotkali na drodze kogoś, kto nie zbagatelizuje Waszych problemów. Czy to wady szczęki czy też złamanego serca. Jeśli nie macie wsparcia w rodzicach, to mam nadzieję, że macie wspierających partnerów lub inne bliskie osoby. Ludzi, którzy nie olewają tematu. A jeśli nie macie nikogo, nie bójcie się napisać do mnie, spróbuję podnieść Was na duchu 🙂 Pamiętajcie ludzi z takimi problemami jest więcej. Nie musimy być z tym sami, jeśli tylko chcemy.

Do tego wpisu zbierałam się bardzo długo, albowiem chciałam, żeby wyszedł jak najlepiej. Ostatecznie powstał w trzy godziny. Mam nadzieję, że trafi do waszych serduszek i wleje w nie trochę ciepła.

Peace and Love <3