Symetria? Albo jej brak. Wyrok: krzywy ryj.
Operacja

Symetria? Albo jej brak. Wyrok: krzywy ryj.

 

To co dzisiaj przeczytacie rozwali wam mózgi. Nasz organizm to jedna wielka instalacja, w której każdy, powtarzam każdy, najmniejszy element współpracuje ze sobą. A jeśli jeden nawala, to za nim sypie się cała reszta.

Wybrałam się do fizjoterapeuty od terapii czaszkowo-krzyżowej i dostałam taką dawkę wiedzy, ze muszę się z Wami podzielić. Oczywiście może część z Was to już wie, ale na pewno są takie osoby jak ja, które takiej wiedzy na ten moment nie posiadają.

 

Symetria? Albo jej brak. Wyrok: krzywy ryj.

 

Ogólnie mam zjechany prawy staw skroniowo żuchwowy (to akurat wiedziałam). Strasznie mi przeskakuje, faluje (esuje) i strzela. Ale nie boli. Przynajmniej narazie.

Pani fizjoterapeutka (już po pierwszym dotyku) uświadomiła mnie, że mam krzywy łeb właśnie od tego stawu. Jedno oko mam wyżej (od tego stawu), jedno ucho jest wyżej (od tego stawu), nierówne barki, nierówne żebra, krzywa miednica, straszne bóle głowy za oczami, uczucie wypierania, wszystko przez ten nieszczęsny staw skroniowo żuchwowy! Moja twarz ma widocznie zaburzoną symetrię.

 

 

Symetria? Albo jej brak. Wyrok: krzywy ryj.

 

 

Mówiła, że mięśnie z tej strony gdzie staw nie działa dobrze, są bardzo pospinane i przykurczone, dlatego wszystko wokół ciągną „do góry”. Dlatego wymienione wyżej części ciała z jednej strony są wyżej. Pytała, czy nie mam problemów z równowagą, słuchem czy nawet węchem, bo na to, staw też ma wpływ. Oczywiście mam. To co zawsze myliłam ze swoją niezdarnością, okazało się skutkiem mojej wady szczęki.

Jest w czaszce taka kość, która łączy się z wieloma innymi, i bardzo na nie oddziałuje. Jest to kość klinowa. Gdy staw działa nieprawidłowo, ta kość również układa się nieprawidłowo, co z kolei zaburza cały układ czaszki. Fizjo wspomniała, że kości czaszki nie są tak nieruchome, jak nam się wydaje. Jakieś minimalne ruchy między nimi zachodzą. I oni na tym pracują. Uciskając odpowiednio, starają się “pokazać” tej kości, mięśniom ich odpowiednie miejsce/ułożenie.

 

 

Symetria? Albo jej brak. Wyrok: krzywy ryj.

 

 

Fizjo powiedziała, że na różne wady w budowie czaszki maja wpływ np. poród (kleszczowy, z prożnociagiem – kiedyś to było powszechne), wzmożone napięcie mięśniowe u niemowlaków, zbyt długie leżenie dziecka na jednej stronie głowy. Nawet gdy dziecko zbyt mało się rusza w brzuchu matki, to może sobie np. spłaszczyć bardziej jedna stronę głowy!

 

Jestem w ciężkim szoku, jak to wszystko jest ze sobą powiązane.

 

To nie jest „tylko” większa/mniejsza szczeka. Każda nieprawidłowość niesie za sobą inne. I to takie błędne koło, bo staw powoduje nieprawidłowa pracę mięśni, a potem przykurczone mięśnie wymuszają nieprawidłowa pracę stawu. Ma-sa-kra!


Ja będę chodzić jeszcze na masaże rozluźniające do czasu operacji (czyli miesiąc). Ale fizjo powiedziała, że to tylko pomoże doraźnie, aby do operacji dwuszczękowej, twarz była bardziej rozluźniona. A później jak wszystko się pozmienia, to trzeba będzie pracować na nowym ułożeniu szczęk od nowa.


Może komuś ta wiedza się przyda, np. matkom, które zauważą, że twarz ich dziecka jest niesymetryczna. Niech Was nie zmyli nieznacząca różnica, pomiędzy wysokością oczu lub uszu. To może wyglądać niewinnie, a nieść za sobą “ukryte” przyczyny. A im wcześniej skontrolujecie to u fizjoterapeuty, tym lepiej.