Leczenie wady szczęki. Od czego zacząć?
Operacja

Leczenie wady szczęki. Od czego zacząć?

 

Doskonale pamiętam ten wkurw, kiedy nie mogłam uzyskać żadnych konkretnych informacji nt. leczenia mojej wady szczęki- progenii. Wędrowałam od drzwi do drzwi i nikt nie potrafił udzielić mi właściwej odpowiedzi. W końcu po wielu perturbacjach trafiłam na kompetentną osobę (przeczytaj o tym tu), która pokierowała mnie dalej.

Nie będę się wypowiadać nt. niektórych pracowników służby zdrowia, których miałam wątpliwą przyjemność spotkać na swojej progenicznej drodze. Już kiedyś to zrobiłam, a ten tekst pozwoli odświeżyć Ci pamięć.

 

Leczenie wady szczęki. Od czego zacząć?

Jeśli jesteś w czarnej dupie – czyli nic nie wiesz o swojej wadzie szczęki, nie jesteś nawet pewny czy jakąś masz, ale tak czy siak nie podoba Ci się Twój ryj – dobrze trafiłeś. Zaraz to sobie wszystko uporządkujemy!

Najpierw zrób mój test (tutaj). Jeśli na któreś pytanie padła odpowiedź twierdząca – bingo! – powinieneś udać się do ortodonty na konsultację! Potem to już sprawa jest dosyć prosta: orto–> chirurg lub chirurg—>orto. Więcej o możliwych wariantach konsultacji przeczytasz tu.

“Dobra, dobra! Edyta wolniej!” – powiesz – “dalej nie ograniam jak zacząć? Iść do orto i co mam jej powiedzieć? Jak znaleźć orto albo chirurga? Plisss help :(”

Tu mój drogi czytelniku zaczyna się tzw. inwencja twórcza, kreatywność i samodzielność. Ale jeśli i to Cię przerasta, możesz dołączyć do jednej z grup fejsbukowych (moja grupa Zębomaniaków), i spytać jakiego ludzie polecają ortodontę lub chirurga w Twoich okolicach (dalszych lub bliższych, wszystko zależy od Twoich ograniczeń i możliwości). Tylko nie pisz proszę posta w stylu “jakiego ortodontę i chirurga polecacie?” bez podania obszaru (miast), który Cię interesuje, wymuszając tym samym na ludziach zadawanie Ci pytań pomocniczych typu “skąd jesteś?” albo “jakie okolice Cię interesują?”. To tylko przedłuża dojście do konkretów. A jeśli o konkretach mowa to…

 

O co pytać szukając ortodonty?

Pierwsze i najważniejsze zdanie, które powinno paść z Twoich ust: “Dzień dobry (kultura musi być), prawdopodobnie mam wadę szczęki. Niestety bardzo mało wiem (albo nic) na ten temat i chciałbym zapisać się na konsultację. A tak nawiasem czy przygotowuje Pan/i pacjentów do operacji szczęki?” I voilà! Już na poziomie rejestracji telefonicznej jesteś w stanie wyeliminować ortodontów, którzy kategorycznie takich pacjentów nie prowadzą. Czas i pieniądze zaoszczędzone.

Jeśli z kolei wiesz, że masz wadę (bo kiedyś dawno temu jakiś lekarz to stwierdził) i przez ten cały długi czas nie robiłeś z tym nic, ale po kilku(nastu) latach się obudziłeś, że jednak chcesz coś z tym zrobić, to i tak jesteś już krok przed tymi, którzy zostali przypadkowo uświadomieni przez dentystę podczas borowania (po raz piąty tego samego zęba). Wiesz już, że Twoim kolejnym krokiem powinno być znalezienie ortodonty, który podejmie się leczenia przygotowującego do operacji.

 

View this post on Instagram

Górne zdjęcie z dwóch tygodni po operacji, natomiast dolne z teraz, rok po dwuszczękowej. Zbieg okoliczności, że na obu fotkach mam czarne gumki? 🤔 Po ope brakowało linii pośrodkowej i o to walczyliśmy. Żuchwa uciekała bardziej w jedną stronę (być może mięśnie). Udało się zwiększyć nagryz w międzyczasie. Podczas operacji był problem z jednym segmentem (bodajże prawym), ale udało się go ściągnąć. Odnoszę wrażenie, że chyba aż za bardzo.🤷🏻‍♀️ Ogólnie rezultaty są świetne ale mam kilka zastrzeżeń. Za miesiąc miałam ściągać dół (jeśli wszystko będzie ok), ale moim zdaniem jeszcze można kilka rzeczy poprawić i o tym będę rozmawiać na kolejnej wizycie.😉 Szczególnie teraz, gdy robię sobie takie zestawienia, to dochodzę do wniosku, że czasami dążąc do „ideału” można „przedobrzyć”. No ale cóż – póki mam aparat na zębach to można dalej powalczyć. I szczerze? Nie spieszy mi się szczególnie, żeby go ściągnąć. Skoro już podjęłam walkę o piękny uśmiech, to taki ma być. A moim zdaniem jeszcze trochę mu brakuje.🙈 Także nie poddajemy się i nosimy dalej! 😬✌🏻(do 50 jeszcze trochę czasu zostało 😅). #braces #bracesbeforeandafter #adultbraces #adultbraceslife #braceson #bracessmile #metalbraces #bracesgirl #braceslife #aparatka #aparatortodontyczny #aparatnazęby #aparatkasmile #aparat #operacjadwuszczekowa #operacjaszczęki #operacjatwarzy #operacjaortognatyczna #lefort #lefort1 #ortognatica #bsso #progenia #leczenieortodontyczne #czarneligatury #czarnegumki #ofkorsak #exprogeniczka #zębomaniacy #zębomaniaczka

A post shared by Edyta Korsak | Ofkorsak.pl (@ofkorsak) on

 

Czy jest szansa operacji wady szczęki na NFZ?

Jeśli orto potwierdzi, że przygotuje Cię do operacji, spytaj z jakim chirurgiem współpracuje. Poszukaj w necie opinii nt. tego chirurga. Również ważne jest to, czy dany chirurg operuje tylko prywatnie czy również na NFZ*. Od razu powinieneś zaznaczyć (nawet ortodoncie) jaki rodzaj operacji Cię interesuje. Dlaczego? Ano dlatego, że ortodonta i tak wszystko robi prywatnie, i być może współpracuje z chirurgiem, który operuje tylko prywatnie. Wtedy – jeśli interesuje Cię opcja tylko NFZ* – musisz szukać innego zespołu. Dobrze pytać o takie rzeczy od razu na początku leczenia, żeby się nie obudzić z ręką w nocniku.

Ortodonta pobierze od Ciebie wyciski do modeli gipsowych, zrobi zdjęcia rtg i wykona plan leczenia. Na tej podstawie będziesz wiedział co Cię czeka i na co masz się przygotować (mentalnie i finansowo).

*Na ten moment nie ma żadnych ograniczeń wiekowych co do operacji szczęki na NFZ. Jedynym kryterium jakie musisz spełniać, to mieć wadę szkieletową, która nadaje się do leczenia operacyjnego. A to już stwierdza lekarz (chirurg szczękowo-twarzowy lub ortodonta).

 

A co z chirurgiem?

Jak wygląda pierwsza wizyta u chirurga szczękowo-twarzowego? To zależy czy przebiega ona prywatnie czy na NFZ. Jak wyglądała moja przeczytasz tu. Na taką wizytę zabierasz całą dokumentację medyczną jaką tylko masz (dotyczącą Twojej wady). Jeden z częstych scenariuszy wygląda tak, że idziesz do chirurga na początku drogi, aby potwierdził wizję leczenia zaplanowaną przez orto. Potem pojawiasz się u niego dopiero gdy orto twierdzi, że jesteś już gotowy do operacji. Oczywiście są inne warianty gdzie chirurga możesz zobaczyć dopiero na wizycie wyznaczającej termin zabiegu. Osobiście polecam dostać się prędzej niż później, a najlepiej jeszcze zanim ruszysz na ostro z imprezą u orto. Potem już nie będzie tak łatwo się wymiksować jeśli coś Ci się nie spodoba. Możesz także swoją przygodę rozpocząć od spotkania z wybranym chirurgiem. Jednak licz się z tym, że jak przyjdziesz z pustymi rękami (chyba, że masz jakieś zdjęcia i wyciski i analizę tych zdjęć) to za dużo się nie dowiesz. Każą Ci wtedy znaleźć jakiegoś orto (co łaskawszy Ci kogoś poleci) i rozpocząć przygotowania i dopiero później się zgłosić. Chyba, że celujesz w jakiś znany team operacyjny, gdzie wszystko jest na miejscu w jednej klinice. Pamiętaj, że w większości przypadków dotyczy to zarówno wizyt i operacji prywatnych.

 

 

 

A jeśli dalej nie wiesz…

Wbij na grupę wadliwców (np. moją), a najlepiej na wszystkie jakie znajdziesz, bo po co się ograniczać? Poczytaj co ludzie piszą, potem napisz swój post, napisz do kogoś z Twojego miasta (lub tego, które Cię interesuje), wysłuchaj jego doświadczeń, przemyśl to wszystko i zacznij umawiać się na konsultacje. Nie od razu musisz trafić na lekarza, który Ci odpowiada. Czasem to będzie dopiero któraś osoba z kolei.

Niektóre rzeczy rozjaśniają nam się w głowie dopiero po n-tej rozmowie. Inne nigdy. I to też jest ok, bo przecież lekarze są od tego, żeby leczyć, a Ty wcale nie musisz wiedzieć co oni tam Ci będą robić, aby zrobili to dobrze. Niby tak ale zmartwię Cię… Pacjent, który mało kuma i w nic nie wynika, podpisuje papiery bez zbędnych pytań, płaci i nie wymaga – to wymarzony pacjent! Zero roszczeń = zero zmartwień. Ale zapewniam Cię – Ty nie chcesz być jednym z tych ludzi, którzy mają wywalone na swoje zdrowie, ślepo ufają i nie sprawdzają. Ty chcesz być świadomym pacjentem. Chcesz wiedzieć co Cię czeka na każdym etapie leczenia, co może Ci się stać i co będzie się z Tobą działo. Ufać, że dobrze wybrałeś ale czuwać nad sytuacją. Chcesz tego choć być może jeszcze o tym nie wiesz. Ale się dowiesz. Już moja w tym głowa.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *