fbpx
Maska twarzowa po operacji - kupować czy nie kupować?
Recenzje

Maska twarzowa po operacji – kupować czy nie kupować?

 

W poprzednim wpisie ujawniłam Wam, moje sposoby na pozbycie się opuchlizny i obiecałam dokładniejszą recenzję jednego z podpunktów. Dziś na tapetę wjeżdża MASKA TWARZOWA. Mimo podobnej nazwy, nie jest to, ta sama maska ortodontyczna, którą opisywałam kiedyś. Nosi się ją w zupełnie innym celu.

 

Witaj świnko!

Jak się już zoperujesz to puchniesz, to już ustaliliśmy. Jednym ze sposobów, zapobiegającym dalszemu wzrostowi obrzęku i zmniejszającym obecny, jest bawełniana maska. Jej angielska nazwa brzmi “Facial/Liposuction Bandage”. Polskie odpowiedniki, jakie udało mi się znaleźć to “opaska podbródkowa pooperacyjna”, “maska liftingująca”, “maska wyszczuplająca twarz”. Także raczej na wesoło. Spotkałam się też z nazwą “funda” i “proca bródkowa”. Ale to określenie bardziej pasuje do maski ortodontycznej, noszonej przeze mnie w dzieciństwie. Możecie poczytać o tym w tym artykule.

 

Maska twarzowa po operacji - kupować czy nie kupować?

 

Gdzie to dorwać?

Ja swoją maskę kupiłam u chirurga w klinice. Sytuacja wyglądała tak, że asystentka zaproponowała mi zakup maski, zachwalając jej skuteczność i twierdząc, że dr przywiózł tę myśl z jakiegoś wykładu, i ona potem specjalnie na jakieś zagranicznej stronie musiała te maski zamawiać. Rozważałam zakup, bo koszt niemały – 150 zł. Dodatkowo miałam wtedy kontrolę u fizjo, a że wszystko jest w jednym miejscu, to on dołożył swoje 3 grosze, mówiąc, że mogę używać tego zamiast tejpów.

Ale widziałam, że w internecie też możecie coś takiego dorwać (albo podobnego). Nawet na aliexpress. Azjaci to sprzedają jako sposób na pozbycie się drugiego podbródka xD

 

Maska twarzowa po operacji - kupować czy nie kupować?

 

Jest też na amazonie, ebay’u, a nawet allegro 😉 Na allegro cena taka sama jak u dr, ale na Ali koszt 15 zł + przesyłka. Liczcie się z tym, że musicie doliczyć czas oczekiwania 2 miechy. No i może przyjdzie, a może nie 😉 A poza tym nie wiem jak z jakością. Rożnica na pewno tkwi w materiale. Moja maska to bawełna, a u chińczyków nylon.
Znalazłam jeszcze jakieś inne zagraniczne strony, ale ceny na nich są bardzo zbliżone do tego ile ja zapłaciłam.

 

Maska twarzowa po operacji - kupować czy nie kupować?

 

Jak to używać?

Kupiłam tę maskę, ale tak dosyć niepewnie i bez przekonania. Potem na jeden z grup, obczaiłam chłopaka, który też używał tej maski i bardzo ją sobie zachwalał. Wspominał, że nosił ją cały czas, aż mu lekarz pozwolił przestać. Podziwiam jego posłuszeństwo i cierpliwość, ponieważ ja zawsze robię tak jak mi wygodniej. A nie zawsze pokrywa się to z zaleceniami lekarskimi 😛

Maskę nakładasz na głowę, poczynając od brody. Uszy mają tkwić w specjalnych dziurach. Są trzy zapięcia. Dwa na głowie, jedno na szyi. Maska twarzowa jest cholernie niewygodna. Ciśnie w łeb, w uszy i w brodę. Zapięcia na rzepy rwą Ci włosy. A Twoja głowa jest sztywna jak w kołnierzu. Zapomnij, że otworzysz usta, żeby się napić. Wszystko cieknie po brodzie. Jedzenie? Graniczy z cudem. Lepiej głoduj.

 

Relacje jak wyglądam w tej masce możecie zobaczyć na moim InstaStory.

View this post on Instagram

Dzień dobry bardzo świniaczki moje! 🐷 4 doba od zabiegu (licząc zerową), opuchlizna już się nie zwiększa, w końcu mamy jakąś stabilizację 😅 okłady z kapusty chyba robią swoje 😂🥬 Czas się dziś zmobilizować i coś dla Was napisać lub zmontować 😃 będzie to ciężkie zadanie, bo teraz mam świetna wymówkę, żeby bezkarnie być leniwą bułą 🙈 Udanej niedzieli! Wasza 🐷 #progenia #braces #doublejawsurgery #jawsurgery #piggy #pig #lettuce #kapusta #okłady #polishgirl #fatface #aparatortodontyczny #aparatka #smile #opuchlizna #operacjaszczęki #operacjadwuszczekowa #facesurgery #surgery #aftersurgery #lifeaftersurgery #afterjawsurgery #leniwaniedziela #lazysunday #blog #blogger #vlog #vlogger

A post shared by EdytaKorsak | MyChange (@ofkorsak) on

 

Kiedy tego używać?

Dlatego ja w tej masce tylko spałam. Później. Na początku starałam się też nosić ją po kilka godzin w dzień. I o ile dyskomfort związany z uciskiem na opuchliznę był ciężki do zniesienia, to z kolei uczucie towarzyszące zdjęciu maski przynosiło ulgę jedynie na chwilę. To był taki “oddech”. A po chwili czułeś, że twoja twarz zwiększa swoje rozmiary. Co się w nocy obkurczyło, ściśnięte przez maskę, to rano się “rozłaziło” na boki.

Spałam w tej masce cały pierwszy miesiąc. Cztery tygodnie. Noc w noc. Raz sobie odpuściłam, bo byłam na weselu i nie chciało mi się psuć fryzury. Następnego dnia moja gęba była “rozlana”. Nigdy więcej nie popełniłam tego błędu, chociaż nie wiem jak bardzo nie chciało mi się jej zakładać.

 

Maska twarzowa po operacji - kupować czy nie kupować?

 

Jaki jest tego cel?

Maska twarzowa stabilizowała moją buzię w czasie snu. Starałam się zasypiać na plecach, ale z czasem stałam się odważniejsza, wiedząc, że maska mnie “ochroni”. I zaczęłam pozwalać sobie na więcej. Czyli zasypianie na boku.

Co więcej mając założoną maskę, nie mogłam otwierać ust, a więc moja żuchwa nie opadała w nocy i nie spałam z otwartą buzią.

Nie można również zapomnieć o głównym celu tej maski twarzowej, a mianowicie eliminacji opuchlizny. Maska cisnęła, wrzynała się, ale twarz nie rosła. Dodatkowo ja wsadzałam pod maskę liście tłuczonej kapusty i tak spałam. Myślę, że te okłady odwaliły kawał dobrej roboty. A w masce mogłam je wygodnie trzymać. Nie musiałam leżeć i czekać, aż wyschną. Po prostu cyk myk za materiał i bon voyage mój przyjacielu!

 

Maska twarzowa po operacji - kupować czy nie kupować?

 

Kupować czy nie kupować?

Powiem tak, nie jest to rzecz, bez której nie można się obejść. Ale jeśli możesz sobie pozwolić na dodatkowy wydatek rzędu 150 zł to polecam. Chociażby do samych okładów z kapusty xD Wygodne jest to, że nie trzeba ich trzymać. Polecam też wtedy gdy nie jesteście w stanie spać na wznak. Zawsze to dodatkowe zabezpieczenie dla kości przed przemieszczeniem, gdy położycie się na boku.

 

Maska twarzowa po operacji - kupować czy nie kupować?

 

Noszenie maski twarzowej to nie jest najmilsze uczucie jakie mogliście sobie wyobrazić. Ale nie jest nawet w 10% tak nieprzyjemne jak wizyta u dentysty lub pobyt w szpitalu po operacji dwuszczękowej. Ba! Nawet noszenie wyciągów może bardziej uprzykrzyć Ci życie, niż maska na dobranoc. Ale wybór należy do Ciebie…