fbpx
Motywacje

Najpaskudniejsze zdjęcie świata

 

Jak niektórzy się domyślą, chodzi o pewną osobistą fotografię, którą każdy z Nas musi mieć. A mianowicie…

 

Zdjęcie w dowodzie!

Po ślubie zdecydowałam się przyjąć nazwisko męża (ciężko było się przestawić, nie ukrywam). Więc nadszedł czas na zmianę dowodu. A co za tym idzie – zrobienie nieszczęsnego zdjęcia… Ociągałam się z tym niemiłosiernie, bo takie zdjęcie to nic przyjemnego. Tzn. samo robienie zdjęcia nie boli. Ból pojawia się gdy dostajesz gotową fotografię do ręki i zastanawiasz się co u licha się tutaj odjaniepawliło?!

 

Masakra!

Odbieram fotkę i pierwsza myśl “Nie nie nie! To nie moje zdjęcie! Przecież to jakiś facet?!” A jednak. Te straszydło to ja. Ale co się stało z moją twarzą? Dlaczego wyglądam jak jakiś więzień. Jeśli masz takie same odczucia przy odbiorze zdjęć – witam w klubie crime face.

Gdy chciałam od razu zrobić zdjęcie do paszportu – Pan Fotograf stwierdził “żaden problem, zrobimy z tego samego”. Jeśli myślałam, że zdjęcie dowodowe było paskudne to myliłam się – paszportowe było dziesięć razy gorsze! Wielkie zbliżenie na me lico mnie nie “zachwyco”… A wręcz powala na ziemię. Dobrze, że ja takiej wersji siebie nie widuję na co dzień 😛

 

 

Najpaskudniejsze zdjęcie świata

 

Dlaczego te zdjęcia są takie okropne?

Bo są robione na odwal, na szybkiego? Tak. Bo są czarno białe? Tak. Bo jesteśmy na nich mega poważni? Tak tak tak! Zero uśmiechu, głowa prosto, sztywno. Niestety moja progeniczna twarz nie ułatwia zadania. Mój drogi małżonek zobaczywszy to zdjęcie, skwitował pieszczotliwie “Konan Barbarzyńca”. Dzięki Panie Fotografie. Teraz jak na nie patrzę to widzę Tarzana. Wersja damska ofc.

 

Masz babo placek.

Albo klocek. A wystarczyłoby trochę uśmiechu, lekki przechył głowy. I od razu ta fotka wygląda inaczej. Może nie jakoś przecudownie ale zawsze mniej “tarzańsko” 😛 Porównując mój stary dowód, (który miał właśnie takie zdjęcie) do obecnego stwierdzam, że w dobrym kierunku to my nie idziemy. W monopolowym już nikt nie będzie sprawdzał mojej daty urodzin, wystarczy jeden rzut oka na tą “kamienną twarz“. Aż nasuwa mi się na myśl klasyka gatunku “Panie, a kto to Panu tak spierdolił?!”.

 

 

Najpaskudniejsze zdjęcie świata

 

Człowiek Numer

Btw. czy zauważyliście, że w “nowym dowodzie” nie ma już adresu zameldowania, koloru oczu, wzrostu, podpisu? Cech, które pozwalały lepiej nas zidentyfikować? Jest za to paskudne zdjęcie a’la kryminalista. I numery. Wszędzie numery. Człowiek Numer. Pamiętacie dowody swoich rodziców, tzn. stare dowody, zielone książeczki? W nich była nawet informacja o stanie cywilnym człowieka, a także miejsce na wpisanie imion dzieci na utrzymaniu(!).

 

 

Najpaskudniejsze zdjęcie świata

 

 

Nie jestem do końca przekonana czy ta minimalizacja jest dobrą sprawą. Szczególnie w przypadku znalezienia osoby nieprzytomnej, wypadku, utraty dowodu. A udawanie kogoś innego? Przecież nie ma tam koloru oczu ani wzrostu. Moim zdaniem będzie dużo łatwiejsze. Chociaż my “wadliwi” mamy trochę lepiej, bo pod nas jest się ciężej podszyć 😛 Nie każdy złodziej ma taką “długą brodę” i wieczny wkurw na twarzy 😀

 

A czy Twoje zdjęcie, również powinno należeć do Działu Zakazanych? A może wręcz przeciwnie, na zdjęciach wychodzisz lepiej niż w rzeczywistości?

Jeśli znacie jakieś triki na ładniejsze zdjęcia piszcie w komentarzach! Przydadzą się na kolejny raz 😛