Powikłania po operacji dwuszczekowej. Co Cię może spotkać?
Operacja

Powikłania po operacji dwuszczekowej. Co Cię może spotkać?

 

Powikłania pooperacyjne mogą zdarzyć się nie tylko po operacji dwuszczękowej albo dystrakcji. Praktycznie po każdym zabiegu chirurgicznym mogą wystąpić jakieś powikłania. Mogą ale nie muszą. Od czego to zależy?

 

Powikłania, powikłania…

Większość zabiegów jest obarczona jakimś ryzykiem. Większe lub mniejsze (z naciskiem na mniejsze) niepowodzenia zdarzają się dosyć często. Jednak są na tyle znośne aby móc z nimi żyć. Przypominam (gdyby ktoś jeszcze nie zdawał sobie z tego sprawy), że operacja szczęki to bardzo poważny zabieg. I bardzo krwisty. Wbrew opinii wszelkiej maści znawców, trzeba mieć przysłowiowe jaja, żeby się na to zdecydować. Albowiem ani to tanie ani to przyjemne nie jest (przeczytaj jak ja to zniosłam).

Jednak najgorsze jest to, iż nikt nam nie da gwarancji, że to wszystko się uda. Zamiast tego dostajemy informację nt. możliwych powikłań. Niestety lekarze informują nas zazwyczaj “na ostatnią chwilę”, dzień przed zabiegiem, lub na ostatniej wizycie przygotowującej. Wymieniają te najbardziej popularne powikłania, pomijając te rzadziej spotykane. A o tych bardzo, BARDZO rzadko spotykanych, wręcz pojedynczych przypadkach, praktycznie w ogóle się nie mówi (posłuchaj co mnie spotkało).

Cytuję informację, którą znalazłam w orzeczeniu wyroku sądu apelacyjnego:

 

Lekarz nie ma obowiązku informowania o wszystkich możliwych następstwach zabiegu, łącznie z ich opisem, ale o dających się przewidzieć skutkach ubocznych, które są zwykle skutkiem zabiegu, w szczególności jeżeli da się je przewidzieć. Powołując się na orzecznictwo Sądu Najwyższego, Sąd wskazał ponadto, że informacja powinna zawierać takie dane, które pozwolą pacjentowi podjąć decyzję o wyrażeniu zgody na zabieg z pełną świadomością tego na co się godzi, czego może się spodziewać.Wyrok Sądu Apelacyjnego w Wa-wie

 

Tłumacząc z polskiego na nasze – lekarz powinien Cię poinformować o tym, co jego zdaniem jest najważniejsze. Nie ma obowiązku poinformowania Cię o WSZYSTKICH możliwych komplikacjach. Chociaż Ty idąc na operację, wszystkie możliwe powikłania bierzesz na klatę.

Dobrze, więc co takiego powinna zawierać lista, którą podpisujesz? Czasem to nawet nie jest lista, a słowna informacja…

 

Lista powikłań

Oto przykładowa lista, jednego z pacjentów, który otrzymał ją już od ortodonty na wejściu przed rozpoczęciem leczenia. Swoją drogą, uważam, że jest to świetny pomysł, aby taką listę “dawać” do ręki na dzień dobry. W ten sposób od razu zniechęci się wiele niezdecydowanych osób. Ludzie zostaną zmuszeni do podjęcia decyzji czy wchodzę w to, czy jednak mnie to przerasta. Być może niektórym da to do myślenia. Szczególnie chodzi mi tu o osoby, które myślą o tej operacji jedynie w kategorii “w końcu będę piękna i coś w życiu osiągnę”. Niestety moi drodzy, tak to nie działa. I jak mówiłam już w jednym z filmów (Dlaczego nie wyglądam jak Angelina Jolie?), żeby coś otrzymać zazwyczaj musimy coś dać. Ofiary są nieuniknione.

No to jedziemy z tym koksem:

 

Powikłania po operacji dwuszczekowej. Co Cię może spotkać?

Powikłania po operacji dwuszczekowej. Co Cię może spotkać?

 

Ufff… można powiedzieć, ze w tym wypadku pacjenta poinformowano o wszystkim (nawet o kosztach, co też jest mega ważne!). Ale czy aby na pewno? Nie widzę tu powikłania które np. mnie spotkało. A mianowicie – utrata głosu. Czasowa, bo czasowa ale była. I wisiało nade mną ryzyko kolejnej operacji, tym razem na strunach głosowych.

 

View this post on Instagram

Kiedyś vs. Teraz. Jedzenie przez strzykawkę, opuchlizna, ból, dyskomfort. Gryzienie, nowa twarz, uśmiech, szczęście. To miałam, a to mam. Trudne chwile już za mną. 9 miesięcy, 2 tygodnie i 2 dni.✌🏻 Było warto 🧡 #doublejawsurgery #doublejawsurgeryjourney #doublejawsurgeryrecovery #doublejawsurgeryresults #doublejawsurgerypostop #jawsurgery #jawsurgeryrecovery #jawsurgeryjourney #jawsurgeryproblems #jawsurgerydiet #jawsurgeryresults #beforeandafter #beforeandaftersurgery #operacjadwuszczekowa #operacjaszczęki #operacjaortognatyczna #progenia #exprogeniczka #aparatka #aparatortodontyczny #aparat #braces #bracesgirl #braceson #bracesjourney #adultbraces #bracesprogress #nowaja #nowyroknowaja #ofkorsak

A post shared by EdytaKorsak | Ofkorsak.pl (@ofkorsak) on

 

Są to powikłania z serii tych bardzo trudnych, wręcz nie do przejścia dla niektórych. Czy jesteś w stanie sobie wyobrazić, że tracisz głos na minimum dwa tygodnie? Musisz sobie radzić kompletnie bez możliwości komunikacji werbalnej i być może tego głosu nie odzyskasz w ogóle, i co więcej może konieczna będzie kolejna operacja?

No właśnie, przerażające nie? A najlepsze jest to, że każdy czytając te możliwe komplikacje, myśli “eee mnie to nie spotka”. Ja będę tym szczęśliwcem, u którego wszystko pójdzie jak z płatka.

Tego Ci życzę, mój czytelniku. Jednak ja o utracie głosu też nie myślałam. Bardziej rozkminiałam tę utratę wzroku. I matko bosko ja nie wiem co bym zrobią gdybym na serio straciła wzrok. Na szczęście nie trafiłam na nikogo w internecie kto by miał takie powikłanie. Aż do wczoraj.

 

Szokowica

Tak, szokers nie? Wczoraj gdy przegrzebywałam otchłanie internetu w poszukiwaniu informacji, trafiłam na orzeczenie z sądu apelacyjnego w Wa-wie. Sprawa dotyczyła pozwania chirurga za domniemany błąd lekarski. Dosyć znanego chirurga ale nie będę sypała nazwiskami. Podczas odrywania szczęki, pacjentce pękł oczodół i uszkodziła się twardówka. Nastąpił krwotok do oka, oko się zapadło. Dziewczyna straciła w nim wzrok. Operacji szczękowej nie dokończono, ponieważ zajęto się ratowaniem oka. Dziewczyna nie dość, że dalej żyje z wadą to jeszcze oślepła na jedno oko. Koszmar.

Ale żeby historia nie była aż tak dramatyczna to dopowiem, zanim ocenisz drogi czytelniku czyja to była wina, że dziewczyna chorowała wcześniej na jaskrę, dodatkowo miała jakąś chorobę kości, która powodowała, że były one bardzo elastyczne. Podczas operacji, proces łamania szczęki w tylnej części był na tyle trudny, ze w oku wzrosło ciśnienie i nastąpił krwotok wewnętrzny.

Biegli (inny chirurg szczękowy i okulista) stwierdzili, że powikłanie te spowodowane było chorobą dziewczyny, a lekarz nie poczynił żadnych uchybień. Laska nie dostała odszkodowania, choć lekarz zwrócił jej pieniądze za operację, która odbyła się prywatnie. Jak widać, to że ktoś prywatne się operuje, nie znaczy, że będzie miał to zrobione lepiej. Guzik z pętelką.

Zanim zaczniesz się zamartwiać dodam tylko, że operacja miała miejsce w roku 2009, a więc kupę czasu temu. Proces jednak trwał aż do 2016, gdzie sąd apelacyjny definitywnie go zakończył. Przez 11 lat dużo się zmieniło i myślę, że teraz zanim ktoś by się podjął leczenia tej dziewczyny, to 10 razy by jej te kości przebadał czy się w ogóle nadają. Chociaż niby jej lekarze prowadzący wydali opinię, że jej choroby nie przeszkadzają i może poddać się operacji. Cóż… shit happens.

 

 

Śmierć i inne

Był też jeden chłopak, który po operacji się udusił. Niedostateczna opieka pooperacyjna plus też miał jakaś ukrytą chorobę. Ale to również był rok 2013. Nie mówię, że to nie może się już zdarzyć, bo może. Póki się nie przebadamy, to sami możemy nie wiedzieć, ze posiadamy jakąś chorobę, która nam utrudni walkę o piękny uśmiech.

Co by daleko nie szukać, udostępniałam zbiórkę Agnieszki, której po dystrakcji złamała się szczeka, a lekarskie próby ratowania niestety były na tyle mizerne, że dziewczyna dziś jest po 4 operacjach i nosi protezę. Nadal szuka pomocy w kraju i za granicą. Mam nadzieję, że się znajdą lekarze, którzy dadzą radę jej pomóc. Podziwiam jej samozaparcie i siłę walki. Agnieszkę możecie wesprzeć pod tym linkiem.

Ale teraz wróćmy do tych bardziej powszechnych powikłań, takich jak np. brak czucia. To występuje praktycznie u każdego. Różnica jest taka, że u jednych mija z czasem, a u innych nie. Czy byłbyś w stanie funkcjonować z uczuciem “drętwej” wargi, lub “sztywnego” języka? Nie? Więc ponownie zastanów się nad tym, czy ta cała zabawa jest dla Ciebie.

Nie chcę tu nikogo straszyć, lub namawiać do rezygnacji z operacji. Operacja wady to naprawdę wielkie dobro. A to, że jest coraz bardziej dostępna, akceptowalna w środowisku i skuteczna, czyni ją jeszcze lepszą opcją niż robienie ze sobą NIC. Chodzi mi jedynie o szerzenie świadomości, że mogą istnieć też ciemne strony operacji i żebyśmy chociaż trochę umieli się na nie przygotować. Na tyle, na ile można się przygotować na kompletną zmianę twarzy i utratę czucia. To trochę tak jakbyśmy przeżyli wypadek, ale kontrolowany. Większość sama z tego się otrząśnie. Jednak niektórym, z większymi obrażeniami, będzie potrzebna pomoc specjalisty. Lub trochę więcej czasu, by przywyknąć.

O powikłaniach, które spotkały mnie opowiem Ci w poniższym filmie.