Emocje

Pozytywne podsumowanie roku 2018

 

Miniony rok bezkompromisowo był dla mnie rokiem, w którym bardzo dużo się działo. Praktycznie cały czas wolny miałam zorganizowany i zapełniony. Dlatego chciałabym aby początek tego nowego roku był dla mnie wyciszeniem, bym mogła nabrać sił przed ruszeniem z kopyta na dalszy podbój świata i internetów. Być może dlatego, z końcem starego, a początkiem nowego roku, dopadło mnie choróbsko i nie chce odpuścić. Przeciążenie styków 😉

Aby zbytnio nie przedłużać, skupię się na pozytywnym podsumowaniu w miesiącach. Zaczynamy!

 

Styczeń

Stary rok rozpoczął się od wielkiego zaskoczenia, ponieważ mój ówczesny chłopak mi się oświadczył właśnie na początku stycznia 🙂 Także machina ruszyła od razu i rozpoczęła się organizacja ślubu!

Luty

W tym miesiącu miałam operację wspomagającą szybkie poszerzenie szczęki (tzw. dystrakcja), która była moim pierwszym poważnym etapem leczenia zgryzu.

Marzec

Dochodziłam do siebie i w międzyczasie rozdawaliśmy z narzeczonym zaproszenia. Szpara między jedynkami nie dodawała odwagi ale czasami było dzięki niej zabawnie 😉

Kwiecień

W tym miesiącu nastąpił kolejny etap mojego leczenia, mianowicie kortykotomia. Założono mi także dolny stały aparat. Czyli moja najdroższa biżuteria nazębna znalazła się już na swoim miejscu.

Skończył się półroczny kurs samoobrony dla kobiet, organizowany przez Wojsko Polskie, w którym brałam udział. Polecam dla każdej babki! 🙂

Maj

Dopinanie wszystkiego na ostatni guzik przed ślubem, wieczór panieński i w końcu ten WIELKI DZIEŃ. Ślub i wesele, na którym bawiliśmy się świetnie! Wbrew panującemu przekonaniu, że to niemożliwe 😉

Czerwiec

Tydzień choroby po poprawinach, ale nieważne, bo pomimo smarków lecących ciurkiem z nosa, dokonaliśmy CUDOWNEJ sesji plenerowej. Później moje górne zęby również zostały obdarowane drogą biżuterią. Tak, dobrze myślicie, dwa tygodnie po ślubie nałożyłam drugi aparat. W tym miesiącu obchodziłam także swoje 28 urodziny! 🙂

Lipiec

Rozpoczęłam swoje pierwsze próby blogowania. Nazwy bloga się zmieniały. Zdradzę, że teraz też planuję kolejną zmianę, ale mam nadzieję, że tym razem będzie to zmiana na dłużej.

Sierpień

W końcu się doczekałam i zdjęli mi dystraktor! Czyli moja przygoda z poszerzeniem górnej szczęki zakończyła się pomyślnie.

Wrzesień

Wyjechaliśmy z mężem na zasłużone wakacje do Neapolu. Jednak o nudzie nie było mowy, ponieważ był to odpoczynek bardzo aktywny – dużo zwiedzania i chodzenia. Myślę, że w tym roku zrobię kilka wpisów z tego wypadu.

Październik

Udało mi się załapać do projektu i rozpoczęłam kurs z języka rosyjskiego. To coś, co bardzo chciałam zrobić od dawna.

Listopad

Swój wolny czas poświęcałam nauce rosyjskiego i pisaniu tekstów na bloga. Dostałam dobre wieści od ortodonty, że mogę się powoli nastawiać na operację dwuszczękową w pierwszej połowie nowego roku. W tym miesiącu świętowaliśmy także 30-ste urodziny mojego męża 🙂

Grudzień

Bardzo gorący czas w pracy, a także poza nią. Zaliczony egzamin z j. rosyjskiego (chyba, bo jeszcze nie mam wyników 😛 ) Pobranie wycisków u ortodonty. Znalezienie prezentów dla rodzinki. Pełen relaks w święta i cieszenie się z czasu spędzonego z najbliższymi 🙂

 

Pozytywne podsumowanie roku 2018

Co przyniesie Nowy Rok 2019?

A kto to wie dokładnie? 😉 Narazie nabieram sił i nadrabiam zaległości w czytaniu książek (trochę się uzbierało przez okres świąteczny). Na ten rok planuję dokończyć sprawę ze szczękami i bardziej pracować nad rozwojem mojego bloga. Poza tym, szykuje się parę ważnych uroczystości u przyjaciół, na których oczywiście zamierzam być. W ubiegłym roku udało mi się odświeżyć kilka starych znajomości i mam nadzieję ożywić je jeszcze bardziej.

Co do postanowień noworocznych – w tym roku nie robię takich. Odpuszczam sobie przymus, skupię się tylko na tym co chcę robić, co mi sprawia przyjemność i w jaki sposób osiągnąć swój cel. Zero bzdur typu “schudnę 10 kg”, “będę biegać”, czy tam “nauczę się rzutu młotem”. Nie dzięki, daruję to sobie, bo na cholerę mam się jeszcze stresować takimi głupotami? Jeśli zechcę coś zrobić, to zacznę to robić od razu, a nie od poniedziałku, czy od jutra albo od nowego roku.

 

A wy co planujecie zrobić ze swoim życiem w nowym 2019 roku?