fbpx
Aparat

Retencja. Czemu wolę drut?

Czym jest retencja?

Retencja w ortodoncji to utrzymanie efektów leczenia ortodontycznego (najczęściej aparatem stałym). W tym celu stosuje się retainer, który ma za zadanie powstrzymać zęby przed niechcianym przemieszczeniem.

Czyli gdy 3 lata męczyłaś się z aparatem stałym, nie jadłaś orzechów, nie gryzłaś jabłuszek i nie żułaś gum, i nie chcesz by te lata poszły na marne (czytaj w pizdu) to Twój ortodonta daje Ci RETENCJĘ! <3 Wszystko to dla Twojego dobra (i Twoich zębów ofc).

 

Płytka retencyjna

Retainer może przybrać rożne formy. Pierwsza z nich to aparat ruchomy. Noszony w wieku dziecięcym aby leczyć, u dorosłych używany jest właśnie jako płytka retencyjna, która ma utrzymać zęby w ryzach. Zakładany zazwyczaj na noc. Nie jest to najwygodniejszy sposób, ponieważ ani w tym nie możesz jeść, ani też wyraźnie mówić. Sepleni się strasznie i wygląda jak idiota (w sumie bez tego też można). No ale jeżeli mamy to zakładać jedynie nocą, to da się przeżyć. Ups.. Jednak zapomniałam wspomnieć, że na początku może być trochę więcej noszenia, niż tylko w nocy… np. jakieś 12 godzin w dzień…

 

 

Retencja. Czemu wolę drut?

 

Szyna retencyjna

Kolejnym wynalazkiem, również zwanym retencją jest szyna retencyjna. Szyna jest przeźroczysta, zakładana zazwyczaj na górne zęby. W szynie, podobnie zresztą jak w płytce, nie możesz jeść, pić, itp. Możesz w niej natomiast spać. W sumie nawet MUSISZ nosić ją w ciągu dnia (przynajmniej na początku). Zachęca? Mnie niekoniecznie 🙁 Ale szukajmy dobrych stron – możesz poczuć się w niej jak Mike Tyson, albo chociaż Andrzej Gołota. Jeżeli to Cię nie pociesza to pamiętaj, że trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść i kiedyś nie będziesz musiał tego zakładać (za rok, może dwa…).

 

 

Retencja. Czemu wolę drut?

 

 

Drucik

Ostatni omawiany przeze mnie rodzaj retencji zwany retainerem to… drucik. Zwykły kawałek metalowego drucika, który ortodonta podkleja z tyłu siekaczy. Najwygodniejsza opcja. Możesz w niej jeść, pić, nie musisz się jakoś szczególnie o nią martwić. Ba! Nawet nie musisz pamiętać by go nałożyć! Ideał! Miałam podklejony taki retainer przez 9 lat. W niczym mi nie przeszkadzał, nawet nie pamiętałam, że go mam. Nie był widoczny dla nikogo, oprócz sytuacji, gdy śmiałam się z otwartą paszczą jak debil (a tak mam w zwyczaju). Wtedy słyszałam “woow Ty masz drut na zębach???” 😀 Albo “łeeee czemu masz drut na zębach???” Druga opcja zdecydowanie częściej. Tolerancja przede wszystkim! 😛

 

 

Retencja. Czemu wolę drut?

 

 

Oczywiście to ortodonta decyduje, co będzie dla nas najlepsze. Która retencja okaże się w naszym przypadku skuteczna. Może być mieszana np. na dole drut, a na górze szyna. Zakładanie retainera nie boli. Myślę wręcz, że to nic w porównaniu z tym, co trzeba przejść aby uzyskać końcowy efekt. O piękny (i przede wszystkim zdrowy!) uśmiech warto zawalczyć, a tym bardziej warto podtrzymać końcowy wynik.

Jakiej Ty retencji używasz? Czy jesteś z niej zadowolony? 🙂