Strach przed operacją. Jak przestać się bać?
Operacja

Strach przed operacją. Jak przestać się bać?

 

Pewnego jakże pięknego dnia, gdy słoneczko było wysoko w górze, a ptaszki ćwierkały za oknem (lub nie), siedząc na wątpliwie wygodnym fotelu dentystycznym, dotarł do Twoich uszu takiż oto komunikat:

„Szanowny Panie Wadliwcze, z przykrością chciałabym Pana poinformować, że ma Pan operacyjną wadę szczęki. Trzeba będzie Pana pociąć, żeby to naprawić. Operacja jest bolesna, leczenie długie i kosztowne, i ogólnie rzecz ujmując nie wiadomo czy rezultat się Panu spodoba. Ale proszę zbytnio się nie przejmować, bo na pewno będzie lepiej niż teraz. Ba! Daję Panu gębę uciąć, że jak Pan teraz tego nie zrobi, to na starość wylecą Panu wszystkie zęby!” [przyp. aut.: jak gdyby normalnie nie miały prawa wylecieć…]

 

Jeśli w tym momencie masz pełne gacie i przeleciał Cię Pan Strach, to…

JESTEŚ CAŁKOWICIE NORMALNY! Wszystko z Tobą w porządku!

 

Często dostaję wiadomości o zbliżonej treści: „Właśnie wracam od lekarza… jestem strasznie roztrzęsiona, dziś dowiedziałam się, że moja szczęka nadaje się do operacji, a ja tylko chciałam aparat! Chciałam mieć proste zęby, a okazało się, że muszą mi wyciąć kość, żebym mogła zamknąć usta… To jakiś koszmar! Strasznie się boję! 🙁 🙁 🙁 Widziałam, że miałaś taką operację i podziwiam Cię za odwagę! Ja chyba nie dam rady ;/ ”

 

 

A co jeśli boisz się operacji?

Strach jest totalnie normalną emocją! Jest zupełnie na miejscu. Przecież tu nie chodzi o ugotowanie zupy pomidorowej na obiad, która się może co najwyżej przypalić lub nie, ale o Twoją twarz na litość boską!

Masz prawo się bać, masz prawo nie chcieć tej operacji! Możesz przepłakać całą noc, lub cały tydzień jeśli potrzebujesz. Pamiętaj, nikt Cię do niej nie zmusi (chyba, że rodzice będą nalegać, ale nie spotkałam się jeszcze z takim przypadkiem, raczej jest tu odwrotnie). Owszem skutki takiej odmowy mogą się pojawić prędzej czy później, ale to Ty masz prawo zadecydować, czy chcesz się z nimi zmierzyć w ewentualnej przyszłości!

 

American dream ale czy aby na pewno?

Jeden [człowiek] o operacji swojej wady może marzyć całe życie. Nie przeraża go dążenie do tego celu, wszelkie przeciwności znosi cierpliwie. Wierzy, że jego cel jest tego warty. Dla innego widmo operacji to najgorszy horror. Koszmar, który śni się na jawie. Nie chce o nim słyszeć, nie chce o nim myśleć. Nie dopuszcza do świadomości myśli, że mógłby się na coś takiego w ogóle zdecydować. A jednak będzie musiał się z tym zmierzyć.

Jest mnóstwo plusów i minusów operacji szczęki (klik). Szczególnie na początku ciężko się w tym połapać. Najpierw następuje zaprzeczenie „dlaczego ja?”, „czemu właśnie mnie musiało to spotkać?”. Potem możliwe są dwie drogi: 1. akceptacja i próba życia z wadą, 2. brak akceptacji i dążenie do pozbycia się największego kompleksu. Czasem jedynka zmienia się w dwójkę, gdy pierwsza próba okazuje się niemożliwa.

 

Strach przed operacją. Jak przestać się bać?

Ach gdyby tak istniała na to jedna prosta odpowiedź, a ja bym ją znała, to pewnie byłabym już milionerką… No ale jednej odpowiedzi nie ma, a ja na swój pierwszy milion ciągle pracuję.

A tak już całkiem serio, moim zdaniem najlepszym sposobem jest powolne oswajanie się z tą myślą (czyli Twoim strachem). Szukanie informacji na ten temat w internecie (tu następuje autoreklama mojego bloga i kanału), konsultacje z lekarzami (wypytywanie ich o szczegóły), dołączenie do grup wsparcia (moja grupa klik tu) i rozmowa z innymi „wadliwcami”, którzy przeszli lub przechodzą to samo co Ty. Nic tak nie łączy ludzi jak wspólne problemy. Trust me.

Ogólnie ludzie boją się tego, czego nie znają. Więc jeśli bardziej „poznasz” swój strach, tym większa szansa na to, że go „zrozumiesz”. W trudniejszych przypadkach zalecałabym także konsultację ze specjalistą. Psycholog nie gryzie, a na wszelki wypadek możesz wybrać jakiegoś z „kagańcem” na zębach 😉

 

Strach dzielony z kimś ma nie takie wielkie oczy. Carlos Ruíz Zafón

 

Życie rzuca w nas różnymi przeszkodami i tylko głupiec się ich nie boi. Natomiast odwaga polega na przełamywaniu swojego strachu. I to tylko od Ciebie zależy jak podejdziesz do problemu. Czy potraktujesz operację jako zło konieczne i wymysł lekarza? Czy jako środek do spełnienia marzeń o pięknym zgryzie i harmonijnym profilu? Twój wybór. Chcesz być odważny? Bądź. Wolisz stchórzyć? Zrób to. I nikomu się nie tłumacz. Pamiętaj: TO TWOJE ŻYCIE I TWOJA GĘBA!

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *