fbpx
Utrata czucia. Co zrobiłam, żeby wróciło?
Operacja

Utrata czucia. Co zrobiłam, żeby wróciło?

Jest to bardzo wyczekiwany przez Was tekst. Powiedziałabym, że jeden z “gorętszych”. Wypowiadałam się już na temat dwóch komplikacji pooperacyjnych, które u mnie wystąpiły (jedną możecie przeczytać, drugą posłuchać).

Dziś pod lupę wjeżdża trzecia – najpopularniejsza – utrata czucia.

 

Straciłam czucie. Czy kiedyś wróci?

Samo określenie “utrata czucia” jest bardzo ogólnikowe. Dlaczego? Np. dlatego, że nie mówi nam GDZIE to czucie straciłeś. A to mogą być przeróżne miejsca (oczywiście dotyczące obszaru operowanego). Przy operacji dwuszczękowej  najbardziej “narażone” miejsca to:

  • broda
  • dolna warga
  • górna warga
  • język
  • podniebienie
  • dziąsła
  • zęby

Co wydaje mi się najbardziej hardkorowe? Język. Jak sobie pomyślę, że mogłabym mieć jakiś niedowład języka… Brrrr… Na szczęście to nie jest

 

Najbardziej popularne 

powikłanie. Znacznie popularniejsza jest okresowa utrata czucia w dziąsłach, a co za tym idzie, w zębach. Miałam tak i przy dystrakcji, i po dwuszczękówce.

Jeśli spytacie mnie czy wiedziałam o utracie czucia, odpowiem, że tak. Jakoś nieszczególnie mnie to przerażało. Pomijając powikłania dotyczące języka… To jest dla mnie creepy, ale jakoś wierzyłam, że mnie to nie spotka 😛

Po dystrakcji czucie w dziąsłach (i zębach) wróciło po kilku miesiącach (około 3), nawet nie pamiętam dokładnie tego czasu, bo wracało stopniowo. Jego brak objawiał się wrażeniem “drętwych zębów”. A po dziąsłach mogłam jeździć cyrklem, a i tak nic bym nie poczuła.

 

Utrata czucia. Co zrobiłam, żeby wróciło?
Dystraktor w podniebieniu. Ofkorsak.pl

 

Teraz mam podobnie. Od mojej operacji dwuszczękowej minęły 4 miesiące (dokładnie 17 tygodni). Czucie w dolnych dziąsłach mam całkowite. Natomiast w górnych… hmmm… powiedziałabym, że jest różnie. Jest duża różnica w porównaniu do stanu krótko po operacji, jednak czucie w tym miejscu nie powróciło do końca. Wiem, to jeszcze dosyć wcześnie i dużo może się jeszcze zmienić, także trudno ocenić czy wróci go więcej, czy zostanie na takim poziomie na jakim jest. W górnej części lepiej czuje dziąsła przy końcowych trzonowcach. Najsłabsze czucie mam w środkowym segmencie. Ale segmenty to będzie temat na oddzielny wpis 😉

Ogólnie zaburzone czucie w dziąsłach w niczym mi nie przeszkadza, tylko muszę się bardziej pilnować przy myciu zębów, żeby nie szorować dziąseł (bo tego nie lubią). Na początku gdy zaczęłam używać już widelca, musiałam bardzo ostrożnie jeść, ponieważ przez brak “wyczucia” nowej gęby, trafiałam widelcem w dziąsła, a nie w paszczę… A tego dziąsła też nie lubią xD

Niemniej takie rzeczy da się wypracować więc to nie takie straszne jak brak czucia w dziąsłach malują.

 

Nie czuję twarzy

A co jeśli nie czuję twarzy? Hmm o ile jest to sama broda, to nie ma wielkiej biedy (co najwyżej nie wiesz, kiedy leci Ci po brodzie :P). Najczęściej powikłania z brodą występują, gdy robi się genioplastykę (czyli sama broda jest ruszana – skracana, piłowana, wysuwana, whatever). Genioplatyka może być potrzebna ale nie musi. U mnie akurat chirurg stwierdził, że takiej potrzeby nie ma. Na początku nie byłam z tego faktu zadowolona. No bo jak? Zostanę z takim kajakiem?! Na szczęście miał rację i moja broda dobrze się komponuje z resztą twarzy.

ALE gdyby moją brodę ruszył, to pewnie nie miałabym w niej czucia ALBO byłoby ono zaburzone. I bez genio mam dziwne prądy w brodzie (ale to ponoć czucie wraca). Tylko ciekawe do czego, skoro ja nie odniosłam wrażenia, że go tam zabrakło xD Ciekawym doświadczeniem jest również to, że gdy jem (albo piję) coś zimnego, to mam wrażenie, że coś mi cieknie po brodzie. Milion razy sprawdzałam to w międzyczasie w lusterku, ale nic takiego się nie działo. Ah te regenerujące się nerwy!

 

Utrata czucia. Co zrobiłam, żeby wróciło?
Moja twarzoczaszka przed i po operacji. Ofkorsak.pl

 

A Ty całuj mnie!

Nie żartuję! Całuj się jak najwięcej, to najlepsze ćwiczenie na usta. Wiem, że to może się wydawać obłędem, no bo jak? Technicznie ciężko, ust nie czujesz, są spuchnięte. Gdy próbujesz zrobić dzióbek, wychodzi Ci rozjechana kaczka. Poza tym to prawdziwe wyzwanie – całowanie z zaciśniętymi zębami (a przypominam gumki możesz mieć 4 tyg albo dłużej). Brak czucia w wargach jest baaardzo wkurzający. Masz wrażenie botoxu ale takiego, który wymknął się ostro spod kontroli i zamiast seksowych usteczek masz teraz oślizgłego glonojada…

 

Utrata czucia. Co zrobiłam, żeby wróciło?
Usta glonojadka 😀 Ofkorsak.pl

 

I tu należałoby wspomnieć, że przy robionej genioplastyce wzrasta możliwość utraty czucia w dolnej wardze. Powiedziałabym, że jeśli nie czujesz dolnej wargi, to brody też nie. To jest ze sobą skorelowane. Niestety.

Ja natomiast nie czułam kawałka wargi górnej. Tak na przekór standardom 😉 Moja prawa strona górnej wargi była kompletnie “bezuczuciowa”. Mogłam ją szczypać, kłuć, gryźć i NIC. Przez to nie umiałam “rozetrzeć ust”. Wiecie to ten ruch, który robi się po nałożeniu pomadki.

Nie umiałam tego robić przez dłuższy czas ale… się nauczyłam. Codziennie ćwiczyłam mięśnie mimiczne twarzy i po kilku tygodniach załapało. Teraz już prawie nie pamiętam, że miałam z tym problem. Na szczęście!

 

 

Moja ocena

Na ile oceniam swoje czucie w skali 1-10? Na ten moment dałabym 8 pkt. Jeden punkt odjęłabym sobie za te górne dziąsła, a drugi za te dziwne fazy w brodzie. Myślę, że to dosyć dobry wynik. Być może to dlatego, że ominęła mnie ta genioplastyka (o którejś kiedyś namiętnie marzyłam po nocach 😉 Co do reszty daję sobie jeszcze czas, ale nie będę bardzo zawiedziona, że jeśli czucie w tych górnych dziąsłach i zębach nie wróci. Nie jest to jakieś szczególnie upierdliwe ale profilaktycznie je “trenuję”.

Spytacie “jak można trenować zęby”?

Mój sposób jest taki, że po prostu zaciskam zęby i… zaciskam zęby 😀 Oczywiście nie “na sucho” tylko na pokarmie. Nikt mi tego nie polecał, nikt mi nie powiedział, że to zadziała. Sama tak to sobie wymyśliłam. Nie wiem czy to przyniesie jakiekolwiek rezultaty, no ale ja nie lubię stać bezczynnie 😉

 

Utrata czucia. Co zrobiłam, żeby wróciło?
Aktualny uśmiech 🙂 Ofkorsak.pl

 

Kiedy się martwić?

Kiedy minęło kilka miesięcy a Ty nadal nie widzisz poprawy, to wiedz, że źle się dzieje. A mianowicie NIC się nie dzieje. Czucie może wracać długo, ale to nigdy nie jest “BUM!” i już. To jest zawsze proces. Regeneracja trwa czasem dłużej (kilka miesięcy) czasem krócej (kilka tygodni). Istnieją różne metody wspomagające. Nie należy zwlekać z ich wprowadzeniem.  Ja stosowałam jedynie drenaż limfatyczny  i brałam witaminy z grupy B (i w sumie dużo innych witamin). Są też specjalne preparaty do regeneracji nerwów. Jednak trzeba mieć świadomość, że jeśli nerw został bardzo poważnie uszkodzony, nadszarpnięty, albo zwyczajnie mocno ruszony, to stos leków i szamańskich rytuałów nie pomoże. Nerwy są BARDZO wrażliwe. Wcale nie trzeba na nich grać jak na gitarze, żeby coś spie*dlolić. Ludzie czekają i po 2 lata, aż może coś się zmieni. Jednak moim zdaniem to jedynie strata czasu. Oczywiście ich święte prawo w to wierzyć, ale życie w złudnej nadziei może przynieść wielkie rozczarowanie.

Ale Ty przecież to wiesz, dlatego tu jesteś, czyż nie?